
Książka wspomnieniowa rządzi się własnymi prawami. Zazwyczaj jest opowieścią nostalgiczną, sentymentalną, naznaczoną poczuciem straty. Uciec jak najwyżej nie odbiega od tych schematów, choć oferuje coś więcej. Oś konstrukcyjną książki stanowi bowiem siedem wywiadów, które Ewa Matuszewska, jako dziennikarka, przeprowadziła z Wandą Rutkiewicz. Te rozmowy są zupełnie inne od opisanych wyżej. Mniej oficjalne, bardziej wyluzowane.
Po wyprawie na Gasherbrumy do Wandy na długo przylgnęły mało pozytywne określenia – „chorobliwie ambitna”, „konfliktowa”, „po trupach idąca do celu”, „przebojowa, nie licząca się z nikim i z niczym”. Jednak, gdyby głębiej się zastanowić, to jeśli przynajmniej część z tych sformułowań byłaby nieprawdziwa, Wanda nie osiągnęła w górach tak wiele.
Zobacz recenzję zbiorczą o książkach poświęconych Wandzie Rutkiewicz [klik].