
No i jest – trzecia górska książka Rafała Froni. I jeśli wyrażałam wcześniej nadzieję, że kolejna publikacja himalaisty wykroczy poza truizmy o „życiu, które jest drogą” i „wolności odnajdywanej w podróży” mocno się zawiodłam. Skalny pielgrzym – opowieść o dwóch wyprawach: na Nanda Devi East i Broad Peak – dowodzi tylko, że wiara nie czyni cudów.
Jeśli miałabym wybrać dwa słowa na określenie najnowszej książki Rafała Froni, byłyby to: nadmiar i pretensjonalność. W Skalnym pielgrzymie niemal wszystko jest dęte: język, myśli i uduchowienie unoszące się nad całością. Zdania konkurują tu o miano najbardziej wydumanego tworu: kapią od wielopiętrowych porównań, odstraszają pokręconą składnią lub manierycznością. Wzniosłość leje się strumieniami. Pod tym względem od Rafała Froni mógłby się uczyć sam Paulo Coelho i cokolwiek by mówić, jest to wyczyn. Autor serwuje nam passusy typu: „Gdzie patrzeć, skoro nie wiadomo, gdzie patrzeć? Co usłyszeć, skoro nie wiesz, skąd nadejdzie dźwięk? A może to będzie cisza? Ta cisza, i to ją należy usłyszeć”. Zostawiając na boku odkrywczość tych zdań (a podobnych ustępów jest w tej książce mnóstwo), można tylko żałować, że Rafał Fronia nie odczuwa potrzeby dyscypliny słowa. Przekazywanie tego, co w duszy gra nie jest łatwe, ale góra jałowego pustosłowia nikomu i niczemu nie służy.
Skalny pielgrzym potrafi umęczyć nadbagażem miałkich myśli. Najlepsze fragmenty tej książki dotyczą górskiej akcji, kiedy bez zbędnych fajerwerków, nie siląc się na miliony słów, w prostych sformułowaniach Fronia potrafi oddać strach, zmęczenie, rezygnację, no i zachwyt… Tyle że takich fragmentów jest tu bardzo mało. Większość tekstu to typowe wodolejstwo, mędrkujący opis zastanej rzeczywistości oraz powracające jak mantra oklepane tematy poszukiwania własnej drogi, wolności, spełnienia i miłości. Odkładając tę ponad 500-stronicową cegłę na półkę, moje „napięte postronki nerwów – by zacytować autora – zwiotczały, jak przegotowane spaghetti”. Było to doświadczenie graniczne – nigdy więcej górskich książek Rafała Froni.
Zobacz zbiorczą recenzję o książkach górskich Rafała Froni [klik].