
Pamiętacie Buntowników na krawędzi (w oryginalne Valley Uprising) – dowcipny, nieszablonowy dokument o barwnej subkulturze amerykańskich wspinaczy żyjących poza konwencjonalnym społeczeństwem? Książkę Marka Synnotta można uznać za papierowy odpowiednik tego filmu, a przy okazji świetne uzupełnienie zdarzeń, które udało się utrwalić na „celuloidowej taśmie”. Film bez wątpienia zasługiwał na statuetkę Oskara (której niestety nie dostał), natomiast książka bez dwóch zdań jest warta tego, by poświęcić jej swój czas i uwagę.
To opowieść o szeregu wydarzeń, które pozwoliły dokonać niemożliwego. Aby zrozumieć, na co już wkrótce miał się porwać Alex, trzeba dysponować pewną wiedzą na temat jego sposobu życia oraz rzeczywistości, w której stał się taką a nie inną osoba. To świat związany ze wspinaniem. Nie każdy się w nim odnajduje, ale ja z radością, a może nawet dumą mogę powiedzieć, że nadal jestem częścią tej rzeczywistości.
Niewiarygodna wspinaczka ma wszystkie cechy doskonale skonstruowanej, wciągającej opowieści. Mark Synnott potrafi nie tylko zajmująco pisać, ale w dodatku, co szczególnie cieszy, nie interesuje go prosta, powierzchowna narracja o „mrożącym krew w żyłach wyczynie”. Jego ambicja sięga znacznie dalej. Oś dramaturgiczną książki stanowią oczywiście dokonania Alexa Honnolda, Synnott jednak nie tylko opowiada nam o przygotowaniach i przejściu na żywca Freeridera, czyli zdobyciu Świętego Graala wspinaczki skalnej, ale buduje wokół tego wyczynu wciągającą opowieść o eksploracji jednego z najsłynniejszych miejsc wspinaczkowych świata: doliny Yosemite. Oprócz Alexa uwiecznia w swojej książce całą plejadę wielkich postaci amerykańskiej sceny wspinaczkowej. Z humorem i w absorbujący sposób opowiada o tym, jak realizowali oni najbardziej wizjonerskie pomysły i na nowo wyznaczali granice ludzkich możliwości. Dzięki temu czytelnik niekoniecznie obeznany ze skalnym światem może lepiej zrozumieć na co porwał się Honnold.
W Parku Narodowym Joshua Tree w południowej Kalifornii Alex wędrował po pustyni Mohave wśród potężnych skał przypominających wielkie jaja; szukał tam dróg, po których mógłby się powspinać. Nie zależało mu szczególnie na tym, by zostać solistą, ale podróżował sam i był zbyt nieśmiały, by szukać partnerów na kempingu. – Solowanie świetnie się komponuje z byciem kompletnym nieudacznikiem – powiedział później swojemu przyjacielowi, Chrisowi Weidnerowi. – Pojawiasz się pod skałami bez przyjaciół i robisz swoje.
Jak doszło do tego, że zamknięty w sobie chłopak o dziecięcym uśmiechu, życiowy outsider, stał się – wbrew swoim przekonaniom – wspinaczkowym celebrytą? Mark Synnott szuka odpowiedzi. Dokłada starań, by jak najlepiej przybliżyć nam sposób życia Alexa, ukazać, jak postrzega on rzeczywistość, co spowodowało, że stał się taką, a nie inną osobą. Słucha, zadaje niewygodne pytania i konfrontuje wypowiedzi Alexa oraz jego przyjaciół z własnym doświadczeniem i doświadczeniami innych wspinaczy. Porusza przy tym wiele interesujących kwestii dotyczących życia na krawędzi, ukazuje konsekwencje, jakie niesie podporządkowanie codzienności ekstremalnym wyzwaniom. Czy koniec końców udaje mu się „odkryć tajemnicę króla Yosemite”? Nie, i to kolejna wielka zaleta tej książki. Zamiast kategorycznych stwierdzeń i pochopnych uogólnień Synnott proponuje nam spotkanie z osobą, której cechy i motywy postępowania trudno zrozumieć. Zabawne anegdoty, nieprzewidywalne zachowania w sytuacjach ekstremalnych i popełniane głupoty – to wszystko odnajdziemy w Niewiarygodnej wspinaczce. Spora doza wyluzowania umiejętnie połączona ze sportowym profesjonalizmem, odpowiednia dawka dramatyzmu i przemyśleń oraz próba ukazania wydarzeń z wielu punktów widzenia, co uzmysławia względność ludzkich osądów… – w książkach górskich rzadko mamy do czynienia z tak wyważoną, skłaniającą do refleksji narracją.
[Alex] Wyćwiczył umiejętność, która sprawia, że podczas wspinaczki jego myśli nigdzie nie błądzą. Słynął przecież ze swojej zdolności zamknięcia strachu w pudełku i odstawienia tego pojemnika na znajdującą się poza zasięgiem półkę gdzieś w odległym zakamarku umysłu. Pytania życiowe i analizy – to były kwestie, które zostawiał sobie na te chwile, gdy przebywał w swoim vanie, gdzieś wędrował lub jeździł na rowerze.
Warto na koniec przybliżyć sylwetkę samego Marka Synnotta, bo Niesamowita wspinaczka nie byłaby tak interesująca bez jego zaangażowania. Synnott jest, jak większość postaci przewijających się na kartach tej książki, osobą nietuzinkową. Przez kilka lat wiódł tradycyjny żywot amerykańskiego wspinacza, pomieszkując nielegalnie w jaskini w Parku Narodowym Yosemite, ma na swoim koncie kilkadziesiąt wypraw we wszystkie zakątki ziemi, jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od wspinaczek wielkościanowych, przyjaźni się z Alexem Honnoldem. W bonusie dołożył do książki własne wspomnienia, które stanowią kolejną warstwę tej arcyciekawej opowieści.
„Niektóre rzeczy są tak niesamowite, że warto wszystko dla nich zaryzykować” – komentuje w książce swój sukces na El Capitanie Alex Honnold. Zaryzykujcie i wy: poświęćcie trochę czasu na poznanie doliny Yosemite i tamtejszych wspinaczy. Niewiarygodna wspinaczka to konieczność na liście jesiennych lektur. Nie przegapcie tej książki!
Zobacz zbiorczą recenzję o książkach poświęconych Aleksowi Honnoldowi [klik].